27.08.2022

13ka

Dystans 13 km

Limit czasu 3 godziny

Przewyższenie 750m

Dowiedz się więcej

22ka

Dystans 22 km

Limit czasu 5 godzin

Przewyższenie 1000m

Dowiedz się więcej

40ka

Dystans 40 km

Limit czasu 8 godzin

Przewyższenie 1480m

Dowiedz się więcej

Grzegorz Małyga

Grzesiek Małyga to w chwili obecnej jeden z najbardziej tytułowanych, górskich biegaczy długodystansowych w Polsce. Choć bieganiem zajmuje się od zaledwie kilku lat, to posiada duże doświadczenie górskie i to zdecydowanie jest jeden z kluczy do jego sukcesów. Jak sam o sobie mówi: „Bieganie trailowe było dla mnie naturalną konsekwencją miłości do gór. Mimo że wychowałem się w dużym mieście, to od dziecka ciągnęło mnie do wszystkich aktywności związanych z górami. Zdobywałem turystyczne odznaki, wspinałem się w Sokolikach i w Tatrach, wchodziłem na szczyty w Alpach i w Kaukazie. Biegi pojawiły się późno, ale od początku wiedziałem, że będę celował w najdłuższe dystanse. Ultra to zawsze wielka przygoda, dużo planowania i przygotowań oraz spora satysfakcja, jeśli robota została dobrze wykonana. Natomiast niezależnie od dystansu, na zawodach czy na treningu, w grupie lub samemu, bieganie w górach to dla mnie wyjątkowy czas odpoczynku dla głowy i chłonięcia świata wszystkimi zmysłami.”

Wyspecjalizował się w dystansach ultra, a wśród największych sukcesów wymienić trzeba:

  • zwycięstwo w zawodach 3x Śnieżka Ultra na dystansie 58km (2021 r.),
  • srebrny medal na Ultra Chojniku na dystansie 102km (2020 r.).
  • W klasyfikacji podsumowującej cały cykl zawodów Ultra Cup Poland 2020 zajął trzecią pozycję.

Od 2021 roku biega w barwach drużyny RMT Team PRO.

Link do wywiadu

Łukasz Wawrzyniak

Łukasz to człowiek nieszablonowy, pełen pasji i niesłabnącego entuzjazmu do ciągłego pokonywania swych własnych ograniczeń. Już od wczesnego dzieciństwa interesował się piłką nożną, z którą wiązał swoje plany na przyszłość. Jednak epilepsja i poważny uraz kolana krzyżowały mu plany. Epilepsję szczęśliwie udało się zwalczyć, lecz niestety kontuzja kolana przekreśliła szansę, by zostać profesjonalnym graczem. Nie poddał się jednak pesymistycznemu nastrojowi i postanowił, że skoro nie może grać, to zrobi uprawnienia trenerskie. W ten sposób zapełnił lukę po marzeniach o realizowaniu się jako profesjonalny piłkarz i od 10 lat z sukcesami prowadzi kobiecą drużynę piłkarską AZS PWSZ WAŁBRZYCH, a od niedawna również UKS Bielawianka Bielawa.

Łukaszowi brakowało jednak swoistej adrenaliny związanej ze sportową rywalizacją i szczęśliwie dla niego okazało się, że o ile nie może grać w piłkę nożną, to nie ma żadnych przeciwwskazań do biegania. Na początku głównym celem było zrzucenie nadprogramowych kilogramów, szybko jednak przerodziło się to w prawdziwą pasję. Przez pierwsze dwa lata Łukasz koncertował się na biegach asfaltowych, ale prawdziwe spełnienie odnalazł w biegach górskich. To właśnie w tym środowisku poznał masę wspaniałych, podzielających jego entuzjazm ludzi. Finalnie wokół Łukasza wykrystalizowała się drużyna biegowa – WAWRZYNTEAM – licząca obecnie ponad trzydziestu członków. Poza wspólnymi treningami członkowie drużyny aktywnie wspierają się podczas zawodów: w 2021 Łukasz startował w najtrudniejszym biegu górskim w Polsce, Biegu Ultra Granią Tatr, i ku jego pozytywnemu zaskoczeniu na jednym z punktów odżywczych czekali na niego przyjaciele z drużyny, którzy chcąc go wesprzeć mentalnie jechali specjalnie ponad 400 km.

Łukasz od ponad siedmiu lat startuje w najbardziej spektakularnych biegach w kraju i za granicą. Na swoim biegowym koncie ma ukończone m. in.:

  • OCC (UTMB)
  • Garmin Ultra Race Radków
  • Piekło Czantorii
  • Niepokorny Mnich
  • Lavaredo Ultra Trail
  • Transgrancanaria,
  • CCC (UTMB)
  • Salamandra Ultra Trail
  • Super Trail (DFBG),
  • Ultra Sowa
  • FleksiStav Bieg Ultra Granią Tatr

Od jakiegoś czasu Łukasz z sukcesami łączy zamiłowanie do sportu z działalnością dobroczynną. 31.12.2021 wespół z Fundacją Dobre Historie zorganizował 24-godzinny bieg na Wielką Sowę. W jego trakcie prowadzona była licytacja charytatywna, w wyniku której udało się zebrać 50 tys. złotych. Środki te przeznaczone zostały na zakup specjalistycznych wózków inwalidzkich.

Na pytanie, czym jest dla niego bieganie w górach i angażowanie się w pomoc innym, mówi: „Bieganie w górach daje mi wolność, spokój i pogodę ducha. Czuję, jakby świat się zatrzymał. Spełniam się sportowo, a łącząc to z pomaganiem innym, spełniam się przede wszystkim jako człowiek, bo mogę połączyć to, co kocham z czymś wspaniałym, jakim jest pomoc dla drugiego człowieka. Taką drogą chcę iść i przy tym spełniać swoje i innych marzenia”.

Paweł „Grizzly” Walczuk

Bieg Jaskiniowego Niedźwiedzia nie jest pierwszą biegową inicjatywą, w jaką angażuje się Fundacja Veritas. W sierpniu 2021 wsparliśmy Pawła „Grizzly” Walczuka w realizacji Baltic Run Challenge, podczas którego pokonał on 593 km, łącząc biegową nitką Świnoujście z Piaskami pod polsko- rosyjską granicą. Projektowi towarzyszyła zbiórka pieniędzy na rzecz Domu dla Dzieci w Nowym Dworze Gdańskim. Jesteśmy zaszczyceni, że Paweł zgodził się zostać ambasadorem naszego biegu.

Nasz ambasador górami zainteresował się w 2012 roku, jednak satysfakcję odczuł dopiero wtedy, gdy zaangażował się w długodystansowe wyzwania. Zaczął od Przejścia dookoła Kotliny Jeleniogórskiej i zaskakująco szybko przeszedł do ultramaratonów: Szlak Orlich Gniazd- Ultra, legendarne UTMB, czy Ultrakotlina, której metę przekraczał już trzy razy. W 2019 roku podjął wyzwanie rzucone przez KB Sobótka i ruszył na 380-kilometrową trasę Trójkąta Sudeckiego w ramach Biegu Kreta Hardcore. Kontuzja udaremniła próbę, która zakończyła się dla Pawła na trzechsetnym kilometrze, jednak w 2020 roku wrócił na nią i samotnie pokonał ją w całości.

Jak sam o sobie mówi: Kocham przygodę, własny rytm i niekoniecznie utarte szlaki. Obecnie mój styl to pokonywanie kilkuset kilometrowych tras z ograniczonym wsparciem. Oznacza to, że przebywam 80-100 km dziennie sam lub z kimś poznanym w drodze. Ten czas to także niezwykła podróż mentalna i bliski kontakt z przyrodą. Niekiedy są to szlaki, na których przez wiele godzin nie spotykam nikogo i muszę liczyć na swoje doświadczenie.

Pawłowi będziecie mogli przybić piątkę na trasie naszej 40-stki. Dla niego taki maraton to idealny trening przed jakimś kolejnym, szalonym i długodystansowym przedsięwzięciem.